Już wróciłam

Nie mogłam pisać, nie miałam sił, cały mój czas i energię poświęciłam osobie bliskiej. Choroba wywróciła do góry nogami cały nasz świat. Próbujemy żyć z chorobą, ale nie jest to łatwe. Ale tak już musi być.Choroby przewlekłe, które prowadzą do kalectwa i niepełnosprawności są dramatem nie tylko dla chorych, ale też dla rodziny. Codzienność zmienia się diametralnie i wszystko trzeba przewartościować.

Muszę poukładać wszystko na nowo i dochodzę do wniosku, że organizacja czasu to sztuka. Ale dosyć żalów i narzekań. Trzeba zacząć nowy etap. Osoby, które zawiodły się blogiem, brakiem odpowiedzi na komentarze – przepraszam. Troszkę przykro mi było, że moja nieobecność wywołała negatywne emocje. Ale z drugiej strony nie wywiązywałam się z moich zobowiązań, więc nic dziwnego.

Moi Drodzy już wróciłam, będę pisać i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

 

 

 

 

 

,