Miłość nie jest podejrzliwa

Dlaczegoś biedny? Boś głupi! Dlaczego głupi? Boś biedny! Tak jednym zdaniem można określić wszystko. Młoda dziewczyna rodzi dziecko, oddaje do adopcji, bo biedna, z patologicznej rodziny i porzucona przez ojca dziecka. Bez zawodu i przyszłości, bez nadziei na normalne życie. Z jednej strony dobrze, że oddaje do adopcji, niż ma porzucić w krzakach na śmierć, ale z drugiej strony dlaczego nie można przerwać tego zaklętego kręgu biedy i patologii?

Karmię naszą ,,sierotkę” i myślę, co czeka ją w życiu? Czy ,,pójdzie” do adopcji? Czy wychowa się w domu dziecka, a potem powieli drogę życiową matki? Dlaczego młoda matka musiała przejść przez to wszystko, czemu nie stało się inaczej? Nie wiem, ale smutne to i przerażające.

Matka dziecka zakochała się w żonatym i ,,dzieciatym” mężczyźnie. Ten drań wykorzystał nastolatkę, a gdy zaszła w ciąże to rzucił, jak papierek po zjedzonym cukierku. Dziewczyna całą ciążę dostawała ,,łomot” od tatusia za złe prowadzenie, zapijała stres piwem i poprawiała papierosem, pieniędzy nie starczyło na bilet na busa, żeby dojechać do poradni ,,K”. Tym sposobem dziecko jest drobniutkie, słabe i na starcie z obciążeniami.  Miłość między starym draniem a nastolatką kwitła przez parę miesięcy, a ona nie podejrzewała nic złego. Bo przecież ją kochał! Tylko się zezłościł, bo zaszła w ciążę i dlatego ją zostawił. A żona? Młoda udaje, że nie słyszy. Po co ta pani psycholog o to pytała? Przecież to nie ważne!

Boże święty! Szkoda dziecka, szkoda młodej, tylko starego drania nie żal. Nic nie wymyślimy na poprawę nieszczęsnej biedy. Może za kilka miesięcy dostaniemy następne dziecko do przechowania, a może za kilkadziesiąt lat matka przypomni sobie o maleństwie, jak trzeba będzie zatroszczyć się o alimenty od dziecka? Cholera, nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

W dyżurce to znalazłyśmy szybko sposób na starego drania – kastracja a w mocniejszej wersji amputacja! Wiecie czego! No, spełnił już obowiązek reprodukcji z nawiązką. Nie ma po co trzymać takiego w społeczeństwie, ale to tylko słowa. A w życiu znów bieda i patologia, bo miłość nie jest podejrzliwa! A szkoda!