Nacięcie krocza

Nacięcie krocza w drugim okresie porodu to najczęstszy zabieg położniczy.  Porównajmy wszystkie za i przeciw, omówmy każdy szczegół, a wtedy może rozwieję wątpliwości związane z tym tematem.

Po pierwsze – co to jest : nacięcie krocza to zabieg wykonywany,gdy rodzi się główka dziecka, w trakcie parcia, na szczycie skurczu.  Sposoby nacięcia są dwa, pierwsze to środkowe, w linii środkowej w kierunku odbytu, drugie to boczne w kierunku guza kulszowego. Które nacięcie lepsze ? Zdecydowanie boczne : przy środkowym istnieje duże ryzyko dalszego pęknięcia krocza aż do uszkodzenia odbytu ( tragedia).

Po drugie – po co wykonuje się nacięcie : jest to ochrona dna miednicy przed nadmiernym rozciągnięciem i pęknięciem mięśni dna miednicy , szczególnie dźwigacza odbytu, zapobiega wypadaniu w przyszłości narządów płciowych (nietrzymanie moczu, dyskomfort przy stosunkach płciowych, bóle w podbrzuszu itd), zmniejsza możliwość urazu mózgu płodu (mniejszy opór tkanek), przyspiesza poród dziecka (długi poród, zaburzenia tętna płodu).

Po trzecie – jakie są wskazania do zabiegu : niepodatne na rozciąganie tkanki dna miednicy, poród wcześniaka (ochrona dziecka), nieprawidłowe ułożenie płodu (gdy przoduje główka większą płaszczyzną – zaburzenia mechanizmu porodowego), zagrożenie pęknięcia krocza (pęknięte tkanki gorzej się goją, są poszarpane i zmiażdżone), duże dziecko (groźba nie tylko pęknięcia krocza ale i  dystocji barkowej – zagrożenie życia dziecka).

Po czwarte – jakie kobiety mogą ,,liczyć” na nacięcie : uprawiające sport dość intensywnie ( bardzo silnie niepodatne mięśnie miednicy, zwarte), po trzydziestce i trochę więcej ;-) (możliwość dużego pęknięcia – tkanki powoli tracą elastyczność), rodzące duże dzieci. I jeszcze jedno, nacięcie małe (3-4 cm) jest bezcelowe, nie chroni przed pęknięciem.

Po piąte – pamiętajmy, że poród jest procesem dynamicznym i bardzo zmiennym, czasami nie ma możliwości ochrony krocza i nacięcie jest konieczne, taką decyzję podejmuje położna prowadząca poród, bo ona odpowiada za jego przebieg (nie tylko przed prokuratorem). Dlatego zawód położnej jest samodzielny, określony ustawami i odpowiedzialnością. Matka może nie wyrażać zgody na nacięcie, ale za zdrowie dziecka i rodzącej odpowiada położna, i to ona możne podjąć decyzje w oparciu o swą wiedzę i doświadczenie. Można stosować masaż krocza, aby przygotować tkanki do rozciągnięcia, ale raczej pomaga to jak umarłemu kadzidło.

A teraz tak po ludzku, a właściwie po babsku : wolałabym być nacięta niż ,,trzasnąć”, wolę mieć pochwę i krocze z blizną niż w przyszłości popuszczać mocz przy kichaniu lub kaszlu, albo ,, gubić” macicę, wybrałabym nacięcie aby chronić dziecko, bo ja wytrzymam. A rana zagoi się. Ważne, żeby dbać o czystość, wietrzyć, zmieniać często wkładki, a kiedyś powiedzieć mężowi, że ty nie chwalisz się bliznami jak on, ale jeśli chce zobaczyć to…. ;-)