Kolizja pępowinowa

Nasz maluszek w brzuszku mamy ,,pływa” na końcu pępowiny – sznureczka, który daje mu życie. Pępowina transportuje do płodu krew, substancje odżywcze, wszystko co jest potrzebne dla rozwoju , jest łącznikiem miedzy płodem a łożyskiem. Pępowina ma przeciętnie 60 cm długości, ale nie zawsze tak jest. Może być długa jak i krótka, gruba lub cienka. Nie ma reguły, tak już jest natura rządzi się swoimi prawami i jest nieprzewidywalna. Czasami widzę pępowinę cieniutką i długą, taka prawie bez galarety Whartona, która zapobiega uciskowi naczyń krwionośnych pępowiny. A czasami noworodek ma taka pępowinę, że nie mogę założyć zacisku, gruba na kilka centymetrów, pełna galarety i zakładam dwa klemy z trudem.

Jeśli pępowina jest zbyt krótka to możne utrudniać swobodę dziecka w jamie macicy i być przyczyna powikłań porodowych. Co się dzieje jeśli jest zbyt długa? W macicy jest ciasno, płód poruszając się może owinąć się wokół pępowiny, może dojść nawet do utworzenia węzła prawdziwego, czyli takiego supełka na pępowinie, który zaciskając się blokuje przepływ krwi i tlenu do maluszka. Ale to najgorszy scenariusz, najczęściej płód owija się pępowina jak szalikiem, wokół szyi, są też przypadki owinięcia wokół stopy, rączki, tak zwane ,,szelki” – czyli wokół barków. Ale nie zawsze jest to zagrożenie dla życia dziecka, nie raz widziałam poród  noworodka owiniętego pępowina wokół szyi nawet dwa czy trzy razy, bez żadnej szkody dla niego.Wszystko zależy od tego jak ,,układa się” pępowina w trakcie końcówki ciąży lub w czasie porodu.

Jeśli dochodzi do ucisku lub zapętlenia się pępowiny to taka sytuacja jest widoczna w zapisie KTG. Analiza odczytu tętna płodu służy do oceny stanu płodu. Potwierdzone zagrożenie niedotlenieniem płodu jest wskazaniem do pilnego CC, bo trzeba pamiętać, że nie każde wahanie tętna prowadzi do nieszczęścia. Są pewne wyznaczone granice i okoliczności np: objaw Gaussa – czyli zwolnienie czynności serca płodu w trakcie skurczu macicy przy porodzie ( na szczycie) a potem wyrównanie w trakcie ustępowania bólu. Wszystkie zmiany muszą być analizowane i oceniane.

Czasami dziecko jest tak owinięte pępowiną lub jest ona bardzo króciutka, że pomimo dobrej czynności skurczowej i pełnego rozwarcia, nie następuje schodzenie główki do kanału rodnego. Malucha ,,trzyma” pępowina, następuje brak postępu porodu i konieczne jest zakończenie porodu pilnym cięciem cesarskim.

Wszystko jest zależne od okoliczności. Czasami poród idzie bez żadnych przeszkód a potem okazuje się maluch jest owinięty jak mumia i nic to nie szkodzi, ale czasami kolizja pępowinowa jest sprawca nieszczęścia*. Dlatego tak ważne jest staranne badanie i stała kontrola.

* Ze względu na to, że blog odwiedzają kobiety w ciąży nie rozpisuję się o przypadkach skrajnych – czuję się odpowiedzialna za ich spokój. Ten blog nie może straszyć i niepokoić ciężarne!