Poglądy pani salowej

,,A ja wam mówię, że dzieci czasami nie lubią swoich matek. Po prostu nie lubią i już. E tam,  nie mówcie mi, że to bajki. Ja swoje wiem : nie lubią i już. Za to czepianie i jęczenie. Jakie czepianie? No, a jak nazwiecie to, że one zawsze maja pretensje do dzieciaka, a to nie chce ssać, a to płacze, a to za długo je. Jak sprzątam to słyszę co gadają. Ciągle to ten maluch winny, a one to cacy. A przecież ono  nie pchało się na ten świat. Matka po to jest, żeby opiekowała się pomimo zmęczenia. Dzieciak wie, że matka nie jest w porządku i dlatego się drze. Nie raz widziałam jak wrzeszczą u matek jak durne, a jak dziewczyny wezmą to zaraz spokój. Bo wiedza, że ktoś się nimi zajmie, tak po ludzku, spokojnie i bez pretensji. Nie gadajcie mi, że to jakieś emocjonalne zmęczenie, trauma i inne głupoty. Po co było sprowadzać na świat jak teraz ono takie złe, niegrzeczne i zajmuje czas? A na gadanie przez telefon to mają czas. Wy nawet nie wiecie jak one potrafią odezwać się do malucha, a dziecko wszystko czuje przez skórę. I dlatego nie lubi takiej matki. Bo jak matka poświęca czas i siły dzieciakowi to ono od razu cichnie i nawet nic mu nie przeszkadza, ani kupa w gatkach, ani zadarta koszulka. Ile razy widzę, jak śpi to przytulone do cycki i nawet nie drgnie, jak matka kichnie. Widać, że mu dobrze i lubi tak. Nawet mi nie gadajcie, że teraz trzeba inaczej, bo odpowiedzialnym trzeba być zawsze. A jak dzieciak matki nie lubi to nie bez powodu, bo co ono winne, że świat tak urządzony i trzeba troszkę się poświęć. A pamiętacie kobitkę z czwórki? Co tam poszłam sprzątać, to ona zawsze uśmiechnięta i zadowolona, dziecko przy piersi, czysto i schludnie, dziewczyny dziwiły się, że tak cicho, jakby nikogo nie było. Bo tam nie było złości i żali, a przecież ona to bardzo ciężki poród miała, tyle krwi straciła. Dziewczyny z noworodków to chciały jej dzieciaka zabrać, ale ona nie chciała. Synek ją to bardzo lubił, spał jak ona spała i taki grzeczny był. Dzieci to wszystko czują i wiedzą. No, przyznaj, że mam rację. Ja tylko sprzątam, ale swoje wiem,  i nie raz więcej widzę niż wy, jak nie lubisz dzieci to one nie lubią ciebie. I taka to prawda!”