Najczęściej spotykany uraz porodowy

Takim urazem, który najczęściej występuje podczas porodu i dotyczy noworodka , jest złamanie obojczyka.  Może być to złamanie całkowite lub częściowe – bez uszkodzenia okostnej, tak zwane złamanie typu zielonej gałązki. Takie złamanie częściowe możne przebiegać bez uchwytnych objawów i być zdiagnozowane nawet po kilku dniach, gdy utworzy się zgrubienie na obojczyku. Gdy dochodzi do całkowitego złamania to możne występować obrzęk, bolesność, trzeszczenie przy badaniu a nawet zmniejszone ruchy czynne rączki po stronie złamania. Po diagnozie , przy codziennym badaniu lekarskim noworodka ocenia się stopień procesu gojenia się złamania.

Jaki jest mechanizm złamania? Jest to najczęściej spowodowane porodem dużego płodu, nieprawidłowym wytoczeniem barku tylnego dziecka, z oparciem przedniego o spojenie łonowe i zastosowanie mechanizmu dźwigni, a także przy stosowaniu ucisku na dno macicy podczas porodu, może dojść do złamania, gdy rodzą się barki razem z rączką  lub gdy barki nie dokonają zwrotu i rodzą się w wymiarze poprzecznym. Widać, że złamanie może być skutkiem nieprawidłowości przy porodzie: zawinionym przez położną prowadzącą poród ( nieprawidłowe wytaczanie barków ) i zawinionym przez naturę (nieprawidłowy mechanizm porodu, duży płód ). W moim przypadku zawiniła natura, moje dziecko rodziłam w 36 tyg ciąży, nie doszło do pełnego zwrotu i barki rodziły się z narzuconą rączką. Skutkiem tego było złamanie obojczyka. Przez dwa tygodnie bardzo pilnowałam odciążenia tej rączki, oszczędzałam przy przebieraniu, dbałam o komfort dziecka, żeby nie urazić. Dziecko nie płakało, nie było obrzęku i mówiąc szczerze, po tych dwóch tygodniach, zapomniałam, że był jakikolwiek  uraz. Po latach mój potomek dorwał się do swojej książeczki zdrowia i stwierdził tragicznym głosem: ,,teraz wiem dlaczego często boli mnie prawa ręka – bo mi ją złamali ! Mam w książeczce wpisane złamanie obojczyka!”, ,,ale to był lewy obojczyk!”. ,,Oj, pomylić się nie można!? Lewa też mnie boli!”. Ale tak szczerze nigdy nie zauważyłam, żeby były jakiekolwiek ograniczenia.

Jeśli chodzi o leczenie to stosuje się tylko, przy niepowikłanym złamaniu, ostrożna pielęgnację i zasadę ograniczenia ruchów ręki po stronie złamania. Raczej nie stosuje się specjalnych unieruchomień czy opatrunków. Wystarczy, jeśli będziemy zaczynać ubieranie dziecka od chorej rączki ( rozbieranie kończymy na chorej ), możemy nie ubierać na rączkę rękawa i koszulką unieruchamiać łapkę, trzeba ostrożnie przystawiać do piersi, żeby nie uciskać i powodować bolesności. Jeśli coś budzi nasze wątpliwości pytać. Złamanie obojczyka jest urazem, który goi się szybko i bez powikłań. Jeśli, nie daj Boże, towarzyszą złamaniu objawy neurologiczne ( porażenie splotu itp) to leczenie obejmuje też rehabilitację prowadzone przez specjalistę.