Fizjologia czy cięcie ?

Przyjmijmy, że mam około 30 lat ( :lol: )  i jestem w ciąży. Niedługo spodziewam się rozwiązania i mogę wybrać ( ! ) metodę rozwiązania. Jestem zdrowa, ciąża bez powikłań, nie mam żadnych obciążeń. Więc co wybrać?. Zacznijmy wyliczankę plusów:

Ból =>w przypadku porodu fizjologicznego trwa do momentu rozwiązania. Jeśli miałabym nacięte krocze ból zszytej rany nie jest tak intensywny, wystarczy paracetamol. Po zabiegu CC nie ma mowy o niskiej intensywności bólowej. To nacięcie powłok brzusznych i naruszenie tkanek wewnętrznych, więc często konieczne są leki przeciwbólowe silnie działające: Pyralgina, Dolargan, Ketonal. Plus dla porodu fizjologicznego

Karmienie piersią =>tu jest prosta sprawa. Po porodzie naturalnym jest łatwiejsze, bardziej efektywne i wygodniejsze. Po CC przy lekach przeciwbólowych trzeba robić przerwy 4 – 6 godzinne, dziecko otrzymuje wtedy mieszankę sztuczną( nie może przecież głodować), zaburza to karmienie naturalne. Ciężko karmić, gdy wszystko w brzuchu boli i piecze, ciężko funkcjonować przy dziecku, wstawać, podnosić malucha. Laktacja jest opóźniona i niewystarczająca. Plus dla porodu fizjologicznego.`

Powikłania u dziecka => W wyniku przebiegu porodu naturalnego możliwe są urazy porodowe: przedgłowie, złamanie obojczyka, porażenie splotu barkowego, krwiak podokostnowy, niedotlenienie, zamartwica ( gdy wystąpią błędy w prowadzeniu porodu lub niespodziewane powikłania medyczne). Przy zabiegu cięcia cesarskiego możne dojść do trudności z wydobyciem noworodka, które może rzutować na stan dziecka po porodzie (Apgar), możliwe są zaburzenia oddychania( działanie leków), skaleczenia – uraz minimalny narzędziami chirurgicznymi, zasinienia i podbiegnięcia krwawe w wyniku ucisku. Plus dla cięcia cesarskiego.

Powikłania u matki =>: zdecydowania poważniejsze są u kobiet po CC, chociaż występują statystycznie rzadko. Bo jest to zabieg operacyjny obciążony możliwością wystąpienia powikłań ( wystarczy, ze przeczytamy formularz zgody na zabieg – nie wypisane tych informacji dla zabawy): śródoperacyjne uszkodzenie pęcherza moczowego lub moczowodów, krwotok wymagający podwiązania tętnic macicznych lub wycięcia macicy, wtórne krwawienia wymagające przetoczenia krwi lub ponownego otwarcia jamy macicy, śródoperacyjne uszkodzenie jelit, niedrożność pooperacyjna jelit, powstanie przetoki dróg moczowych, powikłania zakrzepowo – zatorowe, zapalenie otrzewnej, zakażenie rany pooperacyjnej, zapalenie pęcherza moczowego. Trzeba pamiętać, że zabieg ten nie jest bez znaczenia dla rodności kobiety. ,,Okalecza się ” blizną mięsień macicy, nie oszukujmy się z każdą kolejną ciążą będzie coraz gorzej i niebezpiecznie dla kobiety i dziecka. Po wydobyciu płodu macica jest ,,wyciągana” z jamy brzusznej  i łyżeczkowana (wydobycie łożyska), zszywa się nacięte tkanki. Widziałam jak wygląda mięsień  macicy przy czwartym cięciu cesarskim. Zamiast gładkiej, jasno czerwonej i sprężystej tkanki, była purpurowa bryła wielkości piłki lekarskiej, z licznymi wybrzuszeniami i żylakami, rwała się w rękach operatorów. Powikłania po porodzie fizjologicznym: pęknięcie szyjki macicy, pęknięcie krocza, krwiak krocza, krwawienie i krwotok poporodowy, rozejście się spojenia łonowego, zakażenie rany nacięcia. Zdecydowanie plus dla fizjologii.

Powrót do stanu zdrowia przed ciążą => tutaj nie ma żadnych wątpliwości, że do regeneracji organizmu przy porodzie fizjologicznym dochodzi już po 6 tygodniach ( połóg), w przypadku cięcia 6- 8 miesięcy.Plus dla fizjologii.

Jako zdrowa trzydziestka :-D wybieram fizjologię, sprawdzę przed porodem oddział i obejrzę salę porodową. potem zobaczę jakie warunki są na  położnictwie i porozmawiam z położnymi. Do porodu wybiorę się z bliską osobą i wiem, ze robię to wszystko dla mojego dziecka.