Okropna pogoda

Ani ciepło , ani zimno. Buro, szaro i paskudnie to i naród drażliwy, zły, marudny i złośliwy. Pacjentki wymagania mają wręcz nierealne ( w powiatowym, biednym szpitalu ) np, możliwość noclegu dla męża na sali oddziału patologii ciąży ( ! ) albo cięcie cesarskie na życzenie, bo pacjentka wybrała datę narodzin dziecka ( ! ). Dobrze, że moje noworodki spokojne i jedynie co wymagają to czysta pielucha i pełny brzuch.

Dorota schowała się u mnie w dyżurce przed napastliwym ojcem dziecka. Woła co kilka minut, a to trzeba zmienić podpaskę żonie ( ciekawe kto robi to gdy ma miesiączkę? pewnie teściowa :twisted:) , a to boli ją ręka czy noga ( może zator? bo czytali o tym..), a to poprawić poduszkę, a to żona ma pytanie, a to trzeba podać kubek z herbatą z szafki a on się boi, że rozleje. Dorcia zaliczyła dziesięć wizyt a ja tylko siedem, więc padło na mnie do kolejnego wezwania.

A co tam, idę z uśmiechem. Dziecko już dawno mi ,,sprzedali „, śpi sobie spokojnie na sali obserwacyjnej, więc nic mnie nie może zaskoczyć….O, ja naiwna. Prośba matki powoduje, że opada mi szczęka do samej podłogi. ,, Proszę ubierać mojego synka tylko w niebieskie ciuszki, bo miał przy porodzie różową koszulkę ( tu jednoznacznie skrzyżowała spojrzenie z mężem ) i może go pani nie przywozić,  wiem, gdzie jest jego (! ) pokój to przyjdę, jak będę chciała go zobaczyć….”- I śmieszno i straszno !!! Pytam jeszcze o karmienie: czy pierś czy mleczko. I dostaję wyniosłą odpowiedź :,, oczywiście mleczko z najwyższej półki ” . Mówisz i masz kobieto ;-)  U nas akurat mleczko przechowujemy w kuchni, w szafce wiszącej , czyli ma z najwyższej półki.